Platforma Obywatelska

prawdziwe oblicze Platformy Obywatelskiej
RSS icon Email icon Home icon
  • Podatnicy opłacą bój Tuska z hazardem

    Posted on styczeń 28th, 2012 admin No comments

    Właściciele jednorękich bandytów szykują się do wojny z resortem finansów. Zasypią go żądaniami o setki milionów złotych odszkodowań za bezprawne rekwirowanie automatów

    Sygnałem do ataku dla firm hazardowych jest wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z listopada 2011 r. Uznał on, że celnicy, którzy z barów, sklepów czy targowisk od 2009 r. rekwirowali automaty do gry, robili to niezgodnie z prawem. Akcja celników rozpoczęła się po ujawnieniu przez “Rz” afery hazardowej i była wynikiem wojny, jaką premier Donald Tusk wypowiedział branży hazardowej.

    W całym kraju zaczęli oni wówczas przeprowadzać na automatach tzw. eksperyment gry. Gdy uznali, że maszyny działają niezgodnie z prawem, rekwirowali je. W ten sposób do magazynów celników trafiło przynajmniej 2,5 tys. maszyn. Teraz firma Grand, która wygrała proces w NSA, oraz inne przedsiębiorstwa z branży będą domagały się wyrównania strat, jakie poniosły z powodu nielegalnego zatrzymania maszyn. W grę wchodzą ogromne pieniądze, bo na odszkodowanie może złożyć się kwota, jaką każdy automat zarobiłby w czasie, jaki spędził w magazynie, oraz odsetki od tej sumy. Jeśli weźmie się pod uwagę, że każda maszyna przynosiła nawet 20 tys. zł miesięcznie, to całkowita wysokość roszczeń sięgnie kilkuset milionów złotych.

    - Nie możemy tego darować, bo straty są ogromne - mówi Stanisław Matuszewski, prezes Izby Gospodarczej Operatorów i Producentów Urządzeń Rozrywkowych w Warszawie.

    O zwycięstwie branży hazardowej przesądził fakt, że celnicy nie mieli prawa decydować, czy automat działa prawidłowo, czy też niezgodnie z prawem. NSA stwierdził, że dowodem, który pozwala zarejestrować automat lub go usunąć, “…może być wyłącznie dowód potwierdzający spełnienie przez automat określonych prawem wymagań w postaci badania tzw. jednostki badającej, a nie jakikolwiek inny dowód, np. opinia biegłego albo eksperyment funkcjonariusza celnego”.

    Chodzi o to, że celnik może na drodze administracyjnej nakazać operatorowi maszyny do gry jej sprawdzenie, ale te czynności może i musi wykonać tzw. jednostka badająca, czyli eksperci upoważnieni przez resort finansów. Nie zaś celnicy albo nawet wyznaczani przez nich biegli informatycy, ale nieposiadający uprawnień jednostek badających. Sam eksperyment gry przeprowadzony przez celników nie może być podstawą do zabrania automatu.

    - Zostały naruszone reguły sprawowania kontroli, bo działalność kontrolna musi być prowadzona przez powołane w tym celu jednostki badawcze. Nie można tego zrobić w innym trybie czy posługując się opiniami innych ekspertów niż wyznaczonych przez Ministerstwo Finansów. Po prostu nie każdy może przeprowadzać taką kontrolę - informuje Janusz Drachal, sędzia Naczelnego Sądu Administracyjnego.

    Branża od początku ostrzegała, że działania celników są niezgodne z prawem.

    - Nie rozumiałem działań celników od samego początku - mówi Zbigniew Jakubowski, dyrektor firmy Stergame na Dolnym Śląsku. Przypomina, że najpierw celnicy wydawali zgody na wstawianie automatów, a po kilkunastu dniach przychodzili ponownie i po przeprowadzeniu eksperymentów zabierali mi automat.

    - Kolejny raz urzędy idą na skróty zamiast stosować prawo, które często same inspirują. Trzeba wreszcie zacząć egzekwować przestrzeganie prawa, zasądzając odszkodowania od urzędników i od urzędów - mówi Ireneusz Jabłoński z Centrum im. Adam Smitha.

    Resort finansów na pytania “Rz” odpowiedział lakonicznie: “Minister finansów (…) co do zasady nie komentuje wyroków sądów. Jednocześnie w przedmiotowej sprawie należy stwierdzić, że właściwe organy Służby Celnej wykonują wyroki sądów i w praktyce stosują się do ich treści”.

    Za niezgodne z prawem działania i tak zapłacą podatnicy.

    Źródło:
    Rzeczpospolita

  • Spór o TV Trwam szkodzi Platformie

    Posted on styczeń 27th, 2012 admin No comments

    Politycy Platformy chcieliby wyciszyć awanturę o TV Trwam. Boją się oskarżeń o ograniczanie wolności słowa

    Awantura o brak koncesji dla telewizji Trwam na nadawanie cyfrowe po raz kolejny wybuchła wczoraj w Sejmie. Podczas wspólnego posiedzenia Komisji do spraw Kontroli Państwowej oraz Kultury posłowie zajmowali się decyzją Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji, która nie przyznała miejsca stacji o. Rydzyka pierwszym multipleksie, co uniemożliwia cyfrowe nadawanie naziemne. Atmosferę podgrzał dyrektor stacji, który pojawił się wczoraj w Sejmie i mówił o “wykluczaniu i prześladowaniu” katolickich mediów.

    Posłowie PiS i Solidarnej Polski kolejny raz pytali m.in., dlaczego miejsca na multipleksie otrzymały spółki, które miały mniejsze zyski, kapitał i aktywa niż Lux Veritatis (”Rz” pisała o tym w ubiegłym tygodniu). Na te pytania próbował odpowiedzieć przewodniczący KRRiT Jan Dworak. Nie był jednak w stanie tego zrobić z powodu panującego chaosu. Iwona Śledzińska-Katarasińska (PO) przerwała więc posiedzenie komisji, informując, że KRRiT udzieli odpowiedzi pisemnie.

    Sprawa TV Trwam budzi duże zainteresowanie opinii publicznej. Posłowie PiS poczuli wiatr w żaglach i atakują cały proces koncesyjny, zarzucając mu brak przejrzystości. Są zdeterminowani, by sprawę wyjaśnić do końca.

    Rosnącej temperatury sporu obawia się Platforma. Boi się, że przylgnie do niej miano formacji walczącej z wolnością mediów i tłumiącej wolność słowa.

    - Ta awantura jest niepotrzebna. Zwłaszcza kiedy wciąż jest gorąco w sprawie ACTA i ustawy refundacyjnej - przyznaje nieoficjalnie polityk PO. Inny dodaje: - Decyzję podjęła KRRiT i to ona jest za to rozliczana, ale rykoszetem i tak obrywamy my i premier.

    Zapomina jednak, że za skład KRRiT odpowiada właśnie PO. Wczoraj opozycja pytała nawet, czy decyzja Krajowej Rady była konsultowana z prezydentem, rządem lub premierem Donaldem Tuskiem. - Żadnych takich rozmów nie było, to suwerenna decyzja Krajowej Rady - zapewniał Dworak.

    Politycy PO nie kryją, że chcieliby zakończyć już temat TV Trwam. Część z nich była wczoraj nawet gotowa poprzeć wniosek posłów PiS o to, aby proces koncesyjny skontrolowała Najwyższa Izba Kontroli. Mają nadzieję, że taki krok przynajmniej na jakiś czas uspokoiłby sytuację, a przynajmniej przesunął niewygodną dyskusję w czasie.

    Projekt uchwały PiS miał być rozpatrywany wczoraj po południu. Do zamknięcia tego wydania “Rz” nie zapadła żadna decyzja w tej sprawie.

    Źródło:
    Rzeczpospolita

  • Kompromitacja D. Tuska

    Posted on styczeń 27th, 2012 admin No comments

    Premier Donald Tusk hasło do swojego laptopa ma przyklejone na… klawiaturze. Nic dziwnego, że rządowe strony internetowe padają jak muchy.

    Fotoreporterzy Polskiej Agencji Prasowej robili zdjęcia sali, w której odbywały się obrady Rady Ministrów. Na kilku ujęciach udało im się uwiecznić laptop Donalda Tuska. Widać na nich, że premier ma naklejoną na komputerze ściągawkę ze swoim loginem i hasłem.

    Skoro tak łatwo zdobyć hasło dostępu do najważniejszego komputera w kraju, strach pomyśleć w jaki sposób zabezpieczane są informacje strategiczne dla naszego bezpieczeństwa. Działalność szpiegowska w Polsce to musi być wyjątkowo łatwy kawałek chleba.

    Źródło:
    Niezależna



  • Bunt w rządzie. Ekspert odchodzi przez ACTA

    Posted on styczeń 26th, 2012 admin No comments

    Szef specjalnej rady doradczej, działającej przy resorcie administracji nie mógł się pogodzić z decyzją premiera w sprawie ACTA. Dlatego zrezygnował ze stanowiska - ustalił dziennik.pl.

    Z szefowania Radzie Informatyzacji działającej przy Ministerstwie Administracji i Cyfryzacji zrezygnował prof. Mieczysław Muraszkiewicz dowiedział się dziennik.pl.
    Rada jest organem doradczym, który ma za zadanie opiniowania prawa dotyczącego internetu, w tym także umów takich jak ACTA. Muraszkiewicz wysłał dziś do jej członków pismo, w którym wyjaśnia przyczyny dymisji.

    Złożyłem na ręce Pana Ministra Michała Boniego rezygnację z funkcji Przewodniczącego Rady oraz członkostwa w tej Radzie. Rezygnacja jest reakcją na podpisanie przez Pana Premiera Rządu RP upoważnienie dla polskiej ambasador w Japonii do przyjęcia umowy ACTA oraz podpisanie tej umowy przez Panią Ambasador - tłumaczy Muraszkiewicz. Rada została powołana pod koniec ubiegłego roku, ale jak do tej pory ani razu nie została zwołana przez ministra Boniego.

    Źródło:
    Dziennik Gazeta Prawna

  • Rząd kłamał ws. ACTA!

    Posted on styczeń 25th, 2012 admin No comments

    Przedstawiciele rządu informowali, że „wszystkie kraje europejskie” podpisały ACTA. Portal Niezależna.pl ustalił, że że jest to nieprawda, a Polska będzie pierwszym sygnatariuszem paktu.

    Na antenie RMF FM minister administracji i cyfryzacji Michał Boni zapewniał, że Polska nie może się wycofać z podpisania ACTA i podkreślał, że porozumienie podpisały już „wszystkie kraje europejskie”.

    - Ja myślę, że jest trochę za późno. Ten proces przecież trwa tak naprawdę od 2006 roku, Polska w nim uczestniczy od 2008 roku i on ma też bardzo duże pozytywne znaczenie, jeśli chodzi o walkę przeciwko podróbkom, szczególnie z państwami trzecimi, to jest także ochrona polskiego biznesu. Nie możemy tego nie podpisać – powiedział Boni.

    Innego zdania jest europoseł Christian Engström, członek Partii Piratów. Eurodeputowany zwraca uwagę, że żaden z 27 krajów członkowskich UE nie podpisał jeszcze porozumienia ACTA. Oznacza to, że Polska będzie pierwszym krajem, który podpisze pakt.

    Engström zauważa, że co prawda Rada Unii Europejskiej podjęła decyzję, o chęci podpisania przez UE porozumienie, oczywiste jest jednak, że nie jest to równoznaczne z podpisaniem ACTA.

    Na antenie RMF FM Michał Boni twierdził, że Polska będzie chciała dodać do umowy ws. ACTA klauzulę, która będzie dotyczyła interpretacji poszczególnych zapisów porozumienia.

    - Myślę, że będziemy bardzo czuli na wszystkie argumenty, które będą się tutaj dzisiaj pojawiały. Myślę, że powinniśmy dobudować do tej umowy klauzulę, która będzie pokazywała, jak my interpretujemy te punkty, które należą do polskiej kompetencji. Ten dokument w 10 proc. daje kompetencje Polsce i polskiemu rządowi. To dotyczy obszaru spraw karnych i na pewno nie będziemy tu niczego w polskim prawie zmieniali – tłumaczył Boni.

    Także w tym przypadku europoseł Christian Engström zarzuca ministrowi administracji i cyfryzacji kłamstwo. Szwedzki polityk z Partii Piratów tłumaczy, że nie ma możliwości dodania jakiejkolwiek klauzuli do porozumienia ACTA. Ustalenia w tej kwestii zostały już zakończone i kraje członkowskie UE mogą jedynie powiedzieć „tak” lub „nie” dla ACTA.

    Źródło:
    Niezależna

Facebook Like Button for Dummies